02.02.2012

Rozdział 3

Nadal nie mogłam uwierzyć, że ich spotkałam. Przywitałam się z reszta chłopaków, po czym Harry rzekł.
- Czujcie się jak u siebie.-uśmiechnął się.
Tak więc, ja sobie usiadłam na podłodze tuż przy kanapie. Jakoś nie przepadałam za siedzeniem na tym meblu. Przykryłam się kocem, który był tu wcześniej naszykowany. Pewnie dla każdego. I sięgnęłam również po poduszkę, gdyż lubię je tulić jak cos oglądam ^^ Na kanapie zasiedli Liam z Alex i jeszcze Zayn. Niall usiadł na fotelu. Bo blisko stołu, na którym jest całe jedzenie. ^^ Louis wziął michę z pop cornem i klapnął obok mnie. No mówiłam .! On chce się do mnie zbliżyć.! No nie powiem , ale zrobiło mi się gorąco. Uśmiechnął się w moją stronę. Dobrze, że jest ciemno, bo by zobaczył, jak się rumienię XD
- Jak będziesz się bać, to masz mnie.-szepnął do mnie.
- Nawet jak nie będę się bać to chętnie skorzystam z propozycji.
Dopiero po chwili zorientowałam się jak to zabrzmiało. No nie.! Teraz to już na pewno się skapnął, że mi się podoba. Harry włączył film i usiadł obok mnie i Lou. Jak widać nie tylko ja lubiłam przesiadywać na podłodze ^^ Każdy okrył się kocem. Zerkałam dyskretnie na Louisa. W całym pokoju co chwila było słychać, czyjeś krzyki. To Alex, to Niall’a. Ale z tego co zauważyłam, przestraszona Alex przytulała się do Liam’a , któremu najwyraźniej to nie przeszkadzało. Powiedziałabym, że mu się to podoba. No ale jak na ekranie pojawił się znienacka jakiś kolo w masce i z piłą łańcuchową, to i ja się trochę przestraszyłam. Lou to zauważył i złapał mnie za rękę.
- Spokojnie. Jestem przy Tobie
No właśnie.! Jak mam być spokojna, skoro ten oto Louis Tomlinson siedzi sobie obok mnie i trzyma mnie za rękę.?! Spojrzałam na niego.
- Dziękuję. – szepnęłam i wtuliłam się w chłopaka.
Chyba trochę się zdziwił, że tak bez powodu go przytuliłam, ale zauważyłam uśmiech na jego twarzy. Po 3 godzinnym horrorze , chłopcy włączyli następny. Nie to, że coś ale ten był gorszy. Nie straszniejszy tylko ohydniejszy. Musiałam powstrzymywać odruch wymiotny. Widziałam, że już połowa towarzystwa przysypia. Tzn. Alex i Liam oraz Loczek, który opierał głowę na ramieniu Louis’a. Sięgnęłam po kolejną michę pop cornu. Co jak co , ale pop corn mogłabym cały czas jeść. Film skończył się ok. 23:30. Niall usnął na fotelu i chrapał. Liam i Alex zasnęli na kanapie. Harry i Zayn poszli do pokoi .No i zostałam tylko ja i Lou.
- Lou, gdzie jest łazienka.?
- Na lewo od kuchni.
- Myślisz, że trafię w takich ciemnościach.?
- To mam Cie zaprowadzić .?
-Tak.! –uśmiechnęłam się.
Lou złapał mnie za rękę i zaprowadził do łazienki. Powiedziałam, żeby na mnie zaczekał. Załatwiłam co było trzeba i wróciliśmy do salonu.
- Może obejrzymy jakąś komedię romantyczną.? Horrory już mi dzisiaj obrzydły.
- Chętnie.-usiadłam na moim wcześniejszym miejscu i ciepło owinęłam się kocem. Louis włączył „Komedię romantyczną” XDD (dop. Autorki. Jest taki film.! Oglądałam go miliony razy ^^ ) Nie powiem , ale od samego początku był zajebiaszczo śmieszny.
-  Lou.. przeżyłeś kiedyś nieszczęśliwą miłość.?- spytałam niepewnie, patrząc na Louisa, który chyba się zamyślił. No skąd mi się biorą takie pytania.? XD
- Nawet kilka razy. Ale teraz jest nagorzej.
- Co się dzieje.?
- Ostatnio nie układa mi się z Eleanor. A właściwie to od kilku tygodni. Kilka razy widziałem jak całowała się z jakimś facetem. Gdy tylko mówię, że ją widziałem, ona cały czas zaprzecza. Chciałem to już dawno zakończyć ,ale nie wiem jak . – chłopak spuścił głowę. Smutno mi się tak jakoś zrobiło.
- Musisz, jej wprost powiedzieć , że to koniec.  Że nie zniesiesz jej zdrad już dłużej i że ona nie zasługuje na Ciebie.
- Wiesz, tak zrobię. Ale rano. Dzięki Carol .- Lou przytulił mnie.
- Nie ma sprawy. Zawsze chętnie pomagam . –wyszczerzyłam się do niego.
- A Ty przeżyłaś jakąś nieszczęśliwą miłość.?
- Wiesz…. Powiedzmy , że to był nieudany związek. – Lou spojrzał na mnie wyczekująco. No nie pozostaje mi nic innego jak mu o tym opowiedzieć. Od razu i ja poczuję się lepiej.
- To było rok temu. Byłam z Davidem. Mówił, że mnie kocha . Olewał inne dziewczyny dla mnie. Zabierał na spacery. Ale jak poszliśmy na jedną imprezę, to on się upił i wrzucił mi coś do drinka. Dziwnie się poczułam, więc mu o tym powiedziałam. Złapał mnie za rękę i gdzieś prowadził. Myślałam , że idziemy na dwór, ale on zaciągnął mnie do jakiegoś pokoju. Chciał … chciał mnie zgwałcić. Krzyczałam , płakałam , ale chyba nikt nie słyszał. Nagle ktoś wtedy wpadł do pokoju i zabrał mnie stamtąd. To był Harry. Uratował mnie przed tym dupkiem. Cały czas powtarzałam jak bardzo mu dziękuję. On jedyny mnie usłyszał i coś zrobił. Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś go spotkam.
Widziałam szok na twarzy Lou. Nie dziwię mu się. Też byłabym zszokowana, jakbym coś takiego usłyszała.
- Wow. Harry coś mi kiedyś mówił o jakiejś imprezie i że pomógł jakiejś dziewczynie.
- Jestem mu tak bardzo wdzięczna. –wtuliłam się w Lou. Do moich oczu zaczęły napływać łzy. Wyobraziłam sobie co by się stało, gdyby Harry nie interweniował.
- Carol spokojnie. – Lou głaskał mnie po włosach- Już wszystko dobrze.
Zaczęliśmy kołysać się lekko do przodu i do tyłu. Uspokoiłam się, ale o tym co się wtedy wydarzyło nigdy nie zapomnę. Podniosłam głowę do góry i spojrzałam na Louisa. Chyba wyczuł, że mu się przyglądam i również, na mnie spojrzał. I nagle ułamek sekundy. Pocałowałam Louis’a Tomlinson’a.!! Ale chyba on też tego chciał, bo nie odrywał się ode mnie. Nagle usłyszeliśmy chrapanie Niall’a i opamiętaliśmy się. Spojrzałam jeszcze raz na jego twarz i szepnęłam.
- Dziękuję Lou.- wtuliłam się w chłopaka i zamknęłam oczy.
- To ja dziękuję- usłyszałam jeszcze głos Louis’a i zasnęłam.
Rano obudziły mnie szmery w kuchni. Otworzyłam oczy i rozejrzałam się dookoła . Niall spał dalej na fotelu. Alex i Liam również spali. Mój wzrok spoczął na osobie znajdującej się obok mnie, a mianowicie na Louisie. Przypomniałam sobie się wydarzyło parę godzin temu. Uśmiechnęłam się mimowolnie na to wspomnienie. Wstałam cicho, żeby nikogo ze śpiących nie obudzić i udałam się do kuchni. Po drodze zerknęłam na zegarek. 9:18. Weszłam do kuchni i ujrzałam Harrego krzątającego się przy blacie.
- Dzień dobry. – rzekłam i ziewnęłam. Siadłam przy stole
Harry odwrócił się w moją stronę i się uśmiechnął.
- No cześć. Głodna.?
- Bardzo – wyszczerzyłam się - A co robisz.?
- Naleśniki.
- To poproszę.
Harry smażył naleśniki , a mnie poprosił o wyciagnięcie talerzy i wzięcie sztućców. Po 5 minutach śniadanie było gotowe i muszę przyznać, że Hazza świetnie gotuje. Przypomniałam sobie, o tej imprezie , o której rozmawiałam z Louisem. Spojrzałam na Harrego i trochę niepewnie zaczęłam.
- Harry… Ty byłeś rok temu na takiej imprezie, gdzie pomogłeś jednej  dziewczynie prawda.?
- No tak właściwie.. Ale skąd wiesz.?- spojrzał na mnie zdziwiony.
Nie odpowiedziałam, tylko podeszłam do Harrego i przytuliłam go.
- Dziękuję Harry- szepnęłam do niego
- To byłaś Ty.? – kiwnęłam głową . Uśmiechnęłam się do niego. Dojedliśmy do końca nasze śniadanie. Do kuchni zaczęły się schodzić wszystkie śpiochy. Niall co chwilę krzyczał „  JEŚĆ.! ”. Na szczęście przestał, gdy Harry również i jemu zrobił naleśniki. Liam i Alex cały czas się z czegoś śmiali, Zayn jeszcze pewnie śpi, a Louis co chwila spoglądał na mnie znad swojego talerza. Harry chyba też to zauważył, bo szepnął do mnie.
- Chyba Lou Cię polubił. Nie zmarnuj takiej szansy –puścił do mnie oczko.
No może coś w tym jest. Ciekawe co Louis o mnie myśli. No tak zaprzątam sobie głowę chłopakiem. Cudownym chłopakiem. Skończyliśmy śniadanie. Oznajmiłyśmy ludowi zgromadzonemu w kuchni, że razem z Alex musimy już wracać. Odprowadzili nas do drzwi. Przytuliłam Hazzę, na co ten powiedział mi na ucho.
- Porozmawiam z nim o Tobie. Jak czegoś konkretnego się dowiem dam znać.
Pokręciłam głową na to, a ten się jedynie wyszczerzył. Potem Liam’a też przytuliłam , no i Niall’a też ^^ I nadszedł czas na Lou.
- Dzięki za wspaniały wieczór. Miło było się komuś wygadać. – uśmiechnęłam się i uścisnęłam go.
- Nie ma sprawy. Zawsze możesz przyjść do mnie z jakimś problemem i zawsze chętnie Ci pomogę. No bez problemów też możesz wpaść – zaśmialiśmy się.
Wyszłyśmy z domu i pomachałyśmy im. Postanowiłam opowiedzieć Alex o wczorajszych wydarzeniach. Zaczęłam od momentu gdy wszyscy już spali, kończąc na tym , jak zasnęłam wtulona w Louis’a. Alex wyszczerzyła się i przytuliła mnie mocno.
- Ty szczęściaro.! – zaczęła się wydzierać . Kilku przechodniów spojrzało się na nas jak na jakieś idiotki – Podobasz mu się. Umów się z nim.! Trzeba rozwijać waszą „znajomość”. – mrugnęła do mnie.
- Jeszcze nie teraz. Harry powiedział, że wypyta go o mnie. Wiem, że robi to właściwie dla siebie. Ciekawski jest. Ale ma mi dać znać jak czegoś się dowie.
No i doszłyśmy do domu z zacieszami na twarzach. Alex musiała iść na chwilę , do siebie, żeby powiedzieć mamie , że nocuje u mnie . Tak z tydzień ją sobie zatrzymam ^^ Reszta dnia minęła całkiem spokojnie. Poszłyśmy pograć w piłkę, na ciacho do kawiarni i wróciłyśmy do domu oglądać jakieś filmy. Gdy Alex wczuwała się w jakąś operę mydlaną , zaczął dzwonić mój telefon. Wyszłam na zewnątrz i odebrałam ( tak żeby Alex nie podsłuchiwała ^^ ).
- Halo.?
- Carol.? – spytał podenerwowany osobnik. XD Po głosie wnioskuję, że to Harry.
- No raczej głupolu, że to ja .
- To słuchaj. Lou mi wszystko powiedział  i  uważa, że jesteś urocza, zabawna , śliczna , że jesteś świetnym słuchaczem i doradcą w sprawach miłosnych XD  Dzisiaj Louis zerwał z Eleanor, więc na pewno  się z Tobą umówi. .–zamurowało mnie. –  Ale nie jutro, bo organizujemy imprezę i pytam czy wpadniecie razem z Alex.?
- Jasne.! – odpowiedziałam bez wahania.
- To widzimy się jutro o 20. Do jutra.
- No do jutra. – rozłączyłam się.
Usiadłam na schodkach przy domu. Nie mogę uwierzyć.! Louis Tomlinson chce się ze mną umówić.! To był jak dotąd najlepszy dzień w moim życiu.!! Wróciłam do domu i opowiedziałam Alex o telefonie od Harrego. Była tak samo podekscytowana jak ja.! Zaczęłyśmy skakać i wydzierać się jak wariatki. XDD  Obie zmęczone poszłyśmy do łóżek. Jutro impreza u chłopców.! Tylko w co ja się ubiorę.? XDD  Z takimi oto przemyśleniami zasnęłam.


**********
Tadadadam.!! Myślałam, czy by tego nie dodać jutro , ale skoro dzisiaj już jest gotowy to proszę ^^ Może następny będzie w sobotę, gdyż ponieważ wena gdzieś sobie poszła , a jutro mam test z matmy i wypadałoby się pouczyć. Proszę was o komentowanie, bo zależy mi na opiniach i odczuciach czytelników. Tzn jeśli jacyś są oprócz tej trójki moich fanów i Julki , Karoliny i Patrycji XDD O i namawiam Olę, do wstawienia dzisiaj swoich wypocin . Na tle publicznym może da się przekonać.^^ To do następnego rozdziału ludu.!
Pozdro i buziaki < 333
**********

4 komentarze:

  1. niestety nie uda mi się dzisiaj wstawić rozdziału, ale jak mówiłam - jutro będzie na 100% <3

    A ROZDZIAŁ JEST ŚWIETNY! WIĘCEJ, WIĘCEEEJ!

    +liam i alex <3

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha wiedziałam , że ich uwielbiasz < 3333333 w następnym będzie ich więcej ^^ i jutro oczywiście pierwsza przeczytam ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniały! <33 najlepszy który czytałam!
    wbijaj też do mnie :>
    http://iloveharryandtwixes.blogspot.com/2012/02/prolog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podoba ^^ a Twojego już przeczytałam i muszę przyznać zapowiada się zajebiście < 3

      Usuń